Stanisław Dudziak. Historia jednej fotografii Uciekał przed babcią, bawiąc się chyba w chowanego. – szczegółów już nikt dziś nie pamięta. Staś kolankami sunął mocno i szybko po podłodze, bo jeszcze raczkował. Nagle, bez ostrzeżenia, postanowił stanąć. Mały smyk – dopiero 11 miesięcy, ale już orientował się, żeby stąpać po ziemi, najpierw musi oprzeć ręce o […]
































