24 marca, 2026
Żegnamy Piotra Kuśmierza

Nie żyje Piotr Kuśmierz, kierownik sekcji elektrycznej w naszym Szpitalu. Choroba była ciężka i długa, bo męczyła Piotra, ale też krótka, bo szybko, zbyt szybko, zabrała go od nas.
Być może to będzie zbyt osobisty wpis, który nie powinien znaleźć się na oficjalnej stronie Szpitala. Ale akurat Piotr, nasz Piotruś, zasługuje nie na formalny nekrolog, lecz na szczere wyznanie naszej sympatii i wdzięczności.
Piotr Kuśmierz to człowiek słońce. Mało tego, że przystojniak jakich mało, to jeszcze znawca swojego fachu i człowiek z sercem na dłoni dla każdego. W kilkusetosobowym zespole nie jest łatwo. Emocje czasem biorą górę i człowieka ponosi. Piotra nigdy nie poniosło – umiał znaleźć właściwe słowa, aby nikogo nie urazić, był zawsze uprzejmy i uczynny.
Świetny w komunikacji, z każdym i w każdej sytuacji. Jak on to robił? Uśmiechem rozbrajał każdą napiętą sytuację, wyczuwał nastroje kolegów i koleżanek, a kiedy trzeba było komuś dodać otuchy, robił to tak szczerze i hojnie, że starczało na długo.
Wszystkie te mecze i spotkania integracyjne poza Szpitalem, rozdawanie cukierków i czekoladek na „mikołaje” i „Dzień Dziecka”, imieninowe i urodzinowe życzenia – chciałeś, aby w pracy było miło i serdecznie, żebyśmy się do siebie uśmiechali, a nie tylko narzekali na problemy, których nigdy nie brakuje. Dzięki Tobie to miejsce pracy nie było nudne, szare i oficjalne.
Sieci elektryczne w szpitalu to newralgiczne rejony. Ciągle coś. Zawsze był na czas, na miejscu, nigdy nie zawiódł. Nie zawiódł swoich szefów, swoich podwładnych, kolegów i koleżanek.
Piotrusiu, żegnaj. W kilkusetosobowym zespole nie znajdzie się drugi taki jak Ty. Byłeś wyjątkowy. Żegnaj.



































