Z żalem żegnamy Beatę Olszańską
Przez wiele lat była związana z Oddziałem Ginekologiczno-Położniczym naszego Szpitala. Zawsze można było na nią liczyć – była nie tylko świetnym specjalistą, ale też serdecznym człowiekiem, który dawał innym poczucie bezpieczeństwa.
Personel lubił z Nią dyżurować, a położne czuły Jej wsparcie w najtrudniejszych momentach. Pacjentki spały spokojniej, gdy wiedziały, że Beata Olszańska - Piątek jest na dyżurze.
Jedną z wielu historii, które najlepiej pokazują Jej profesjonalizm i serce do pracy, był dzień, gdy w ciągu zaledwie 4 minut od telefonu od położnego była już na bloku, gotowa ratować ciężarną pacjentkę z odklejonym łożyskiem. Przeprowadziła cesarskie cięcie w kilka minut. Mama i dziecko – dziś zdrowi i razem w domu – zawdzięczają Jej życie.
Takich historii było więcej. Beata była z nami – zawsze gotowa pomagać, działać, wspierać.
Odeszła zbyt szybko.
Szkoda… Wielka szkoda.
Żegnaj, Beato.





















